Koszyk

Jest w artykułach, które czytasz (sic!) i w rozmowach, jakie prowadzisz. Jest w projektach budynków na ulicach, w reklamach, które oglądasz i w gestach, jakie wykonujesz. Jest obecna od pokoleń, niezależnie od miejsca, pory dnia i nocy. Mimo faktu, że napisano o niej już bardzo wiele, nadal za mało zdajemy sobie sprawę z roli, jaką komunikacja odgrywa w naszej codzienności. Potrzebujemy jej więcej. I potrzebujemy więcej świadomości w korzystaniu z niej.

Dlatego stworzyliśmy nowe karty – „Jak się dogadać? O komunikacji”. Chcemy wiedzy i narzędzi pozwalających oglądać nasze komunikowanie się – zarówno w domu, jak i w pracy, w zespole, w parze, ze sobą. Chcemy uwrażliwiać się na utarte ścieżki, pułapki, kulturowe niuanse, na komunikacyjne wyzwania przyszłości. To lista przykładowych komunikacyjnych przezroczystości (wyjaśniam to pojęcie dalej w artykule), które chcemy zacząć zauważać. Tworząc ją, czerpaliśmy z różnych perspektyw (psychologicznej, semiotycznej, antropologicznej, filozoficznej itd.): 

  1. Komunikacji nie da się sprowadzić do przekazywania informacji i do trójkąta: nadawca-komunikat-odbiorca. Komunikacja to cały społeczno-symboliczny proces. Jej powodzenie zależy także od relacji, w jakiej są nadawca i odbiorca, od ich kompetencji, wiedzy, od kontekstu i medium, w jakim się komunikują itd.
  1. Każdy ma swoją część odpowiedzialności w komunikacji z drugą osobą. Są granice.
    Odpowiedzialni jesteśmy za swoje intencje, jasność w formułowaniu przekazu, dbanie o własny komfort, własne potrzeby.
  1. Mówienie może być empatyczne lub przemocowe. Podobnie jak niemówienie.
  1. Komunikacja to nie tylko mówienie, to także słuchanie.
    Kogo w najbliższym czasie możesz zapytać o opinię na jakiś temat, zanim wygłosisz własną?
  1. Komunikacja to więcej niż słowa i niewerbalny język ciała.
    Otaczające Cię obrazy (przestrzenie, zdjęcia, memy, filmy), przedmioty (meble, ubrania, gadżety, sprzęty), zapachy, dźwięki, odczucia, dotykowe doznania, ciało cały czas mówią do Ciebie i innym o Tobie. Zastanów się: jaki dźwięk dziś słyszałaś/łeś najczęściej? Co mówi o Twoim dniu?
  1. Za znakami (słowami, obrazami, gestami, …), z jakich korzystasz w komunikacji, stoją określone interpretacje. Stoją więc Twoje utrwalone sposoby myślenia i określony porządek społeczno-kulturowy, której je wykształcił.
    Co rozumiesz pod określeniem udane wakacje? Jakie skojarzenia, a więc myśli i interpretacje automatycznie mu przypisujesz? A co pod tym zwrotem rozumieli Twoi dziadkowie 50 lat temu?
  1. Z jednej strony, w komunikacji – w dyskursach i narracjach – uspójniają i usztywniają się określone sposoby interpretowania rzeczywistości, czyniąc jakiś sposób rozumienia świata dominującym. Ale z drugiej, dzięki komunikacji możemy także zdać sobie z tego mechanizmu sprawę i wybierać lub aktywnie negocjować znaczenia, które porządkują nasz świat!
    Dla jednej osoby sprawiedliwość oznacza „wszystkim równo”, a dla drugiej „proporcjonalnie do wysiłku”. Jakie Ty rozumienie tej wartości wybierasz?           
  1. Komunikujesz nie tylko z innymi, ale jesteś też w dialogu sam/a ze sobą.
    Co najczęściej mówisz do siebie? Jak się do siebie zwracasz?


A teraz – od początku 😉

O komunikacji

Od dziecka uczymy się komunikować. Na początku bez słów – płacząc, śmiejąc się, wyciągając rączki. Nie zawsze nasz komunikat zostaje dobrze odczytany, ale zakładamy (i niekiedy zostaje nam to do dorosłości!), że inni w końcu domyślą się, o co nam chodzi. Z czasem stajemy się lepsi zarówno w interpretacji, jak i wyrażaniu swoich emocji czy potrzeb. Korzystając z osiągnięć języka, komunikujemy sprawniej. Mówimy innym, co myślimy, ale także, dzięki słownym objaśnieniom innych, lepiej rozumiemy otoczenie.

W pewnym momencie okazuje się jednak, że o określonych kwestiach można mówić tylko w określony sposób, w określonym towarzystwie, a o niektórych tematach wspominać w ogóle nie wolno. Uczymy się budowania skojarzeń i reguł komunikacji, by jakoś przetrwać w społecznym labiryncie relacji. Każdy/a ma za sobą osobistą historię takiego uczenia się komunikowania. Różne lekcje dają nam nasze rodziny i bliskie otoczenie, ale podobne odebraliśmy wychowując się we wspólnej kulturze. Na przykład rodziny mogą różnić się pod kątem tego, ile rozmawia się w nich o emocjach; za to każdy wychowany w Polsce wie, że nazywanie rzeczy „bez ogródek”, często odbierane jest jako niegrzeczność czy nadmierna pewność siebie, a nie choćby chęć jasnego wyrażenia się.

Komunikacja to nie jest więc tylko przekazywanie informacji. To cały proces nadawania i odczytywania znaczeń. To proces poruszania się w społecznie „dozwolonych” i ustalonych interpretacjach słów, zdarzeń, doświadczeń, relacji itd… Komunikacja to nie są więc tylko słowa, a całe struktury myślenia i – w konsekwencji – organizowanie rzeczywistości. Tak oto poprzez komunikację, w wielkim skrócie utrwalają się określone porządki, schematy i postawy (nie zawsze służące naszemu dobrostanowi psychicznemu i społecznemu). To jak, co i dlaczego komunikujemy staje się przezroczyste, a więc automatyczne, odruchowe, w pewien sposób nawet “naturalne”. Przyjęte jako pewnik i niekwestionowane.

Jak się dogadywać?

Zaczniemy lepiej się dogadywać, jeśli zauważymy, że komunikacja to nie tylko słowa. Oraz jeśli zauważymy różne inne komunikacyjne przezroczystości. W naszym porozumiewaniu się jest sporo niewypowiadanych założeń, nieadresowanych kwestii – nieporuszane, stają się dla nas niewidoczne. Jednocześnie, o to, co niewidzialne, łatwo się potknąć. To przepis na nieporozumienia, których potencjał jeszcze rośnie w świecie szybkim, niecierpliwym, pełnym zmian i napięć. Wydaje się, że bez rzucenia światła świadomości na sposoby komunikowania, bez intencjonalnej refleksji nad komunikacją, możemy się jeszcze bardziej pogubić. Przyglądamy się więc procesowi komunikacji – jego złożoności, różnorodności, wielobarwności – by nie być zdanym na automatyczne, przezroczyste reguły, a zacząć dogadywać się empatycznie, z szacunkiem, uczciwie, skutecznie, świadomie, twórczo, zdrowo.

Komunikacja może nas usypiać albo budzić. I nie, nie chodzi o to, że jest nudna lub ciekawa. Chodzi o to, że czasem mąci, a czasem rozjaśnia obraz rzeczywistości. Wszystko zależy od tego jak ją stosujemy. Nowy zestaw kart powstał po to, by nauczyć się korzystać z niej intencjonalnie. Zazwyczaj odkrywamy rolę komunikacji w naszym życiu dopiero wtedy, kiedy nam nie wychodzi. Dziś jednak nie mamy luksusu niemyślenia o niej. Wiemy, już że jest wszechobecna – chcemy jej jeszcze więcej, takiej świadomej.

Author Daria Jezierska-Geburczyk

psycholożka, kulturoznawczyni, założycielka Myślnika. Prowadzi indywidualne sesje psychologiczne, procesy rozwojowe w oparciu o narzędzia coachingowe, terapeutyczne oraz wiedzę naukową. Interesuje ją przenikanie narracji kulturowych i osobistych. Przygląda się szczególnie pracy - jej kulturowym uwarunkowaniom i indywidualnym sposobom przeżywania.

More posts by Daria Jezierska-Geburczyk
Dowiedz się pierwszy/a o premierze! Też nie możesz doczekać się zestawu kart dla rodziców? Zostaw nam swój e-mail, a poinformujemy Cię, jak tylko produkt pojawi się w naszym sklepie :)