Koszyk

Wśród licznych ważnych momentów naszego życia jest jeden szczególny, któremu zwykle towarzyszy decyzja o prowadzeniu swojego albumu rodzinnego – to moment założenia własnej rodziny. To właśnie ten etap naszych życiowych doświadczeń, związany ze ślubem, wspólnym domem i pierwszym dzieckiem, sprawia, że bardziej świadomie myślimy o upamiętnianiu tego, co dzieje się wokół nas. Fotografie rodzinne, którymi zajmujemy się jako rodzice, uzupełniane opowieściami naszych babć i dziadków, prezentują obraz rodziny naszym dzieciom. W ten sposób – z pokolenia na pokolenie – opowiadamy historię rodziny i nas samych.

W jaki sposób fotografie przedstawiają naszą historię rodzinną? Ile różnych opowieści jesteśmy w stanie stworzyć na podstawie tych samych fotografii? Co sprawia, że każda historia ma zupełnie inne znaczenie dla każdego z nas?

Każda pojedyncza fotografia upamiętnia tylko pewien fragment życia rodziny. Dopiero wszystkie fotografie razem zaprezentowane w albumie rodzinnym – w określonej kolejności i zestawione z innymi – opowiadają historię rodzinną[1]. Również tekst dodaje pewne informacje, określając nie tylko to, co zostało sfotografowane, ale również to, czego na fotografii nie da się pokazać. Czasami bez tekstu – dopisanego lub dopowiedzianego – nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się o historii. Nie tylko więc same fotografie świadczą o naszej historii – potrzebna jest też pamięć innych ludzi. Dlatego właśnie podczas wspólnych spotkań w gronie rodzinnym rozmowy wokół fotografii uświadamiają nam znaczenie historii, która dla każdego – dorosłych i rozwijających się dzieci – jest w inny sposób istotna.

Aby to sprawdzić, zróbcie proste ćwiczenie. [1] Podczas spotkania rodzinnego, w którym uczestniczą przedstawiciele różnych pokoleń, zaproponujcie dzieciom, aby wybrały kilka swoich ulubionych fotografii z albumu (kluczem może być jakiś powtarzający się element, np. wizerunek rodziców z różnych czasów, dom rodzinny, ukochane zwierzę domowe). [2] Zasugerujcie dzieciom, aby stworzyły z wybranych fotografii swoją własną narrację, układając jedno zdjęcie obok drugiego (pomóżcie wzbogacić opowieść dzieci pytając, co i dlaczego robią bohaterowie fotografii oraz jakie są posobieństwa między fotografiami). [3] Poproście dzieci, aby dołożyły wykonane przez siebie podpisy (pod fotografiami lub pomiędzy nimi). [4] Jako rodzice wysłuchajcie opowieści dzieci w ich własnej wersji, a na koniec sami, z pomocą innych osób z rodziny, opowiedzcie swoje historie związane z fotografiami. [5] Przefotografujcie zestawy fotografii wraz z podpisami i wyślijcie je pozostałym osobom z rodziny, których nie ma na spotkaniu. Zastanówcie się wspólnie nad tym, czym różnią się opowiedziane historie.

Zwróćmy uwagę też na to, jak o obrazie naszej rodziny decyduje konkretna sytuacja, w której oglądając fotografie, opowiadamy swoją historię. Jaki motyw powtarzał się na fotografiach wybranych przez dzieci? Jak otoczenie innych fotografii oraz dodatkowa narracja zmienia znaczenie historii? Czym różnią się historie opowiadane przez osoby z różnych grup pokoleniowych? Być może jest to okazja, aby zastanowić się nad tym, jak obraz naszej rodziny zmienia się razem z naszym poczuciem własnej tożsamości. To my sami – tworząc historie z fotografii rodzinnych – decydujemy o ich ważności dla naszej tożsamości rodzinnej w chwili, w której jesteśmy teraz.

Narracja wizualna

Aby opowiedzieć historię za pomocą obrazów, nie zawsze potrzebny jest dodatkowy tekst. Sama fotografia, a zwłaszcza to, co dzieje się pomiędzy kilkoma fotografiami, tworzy narrację wizualną[2]. Już między dwiema fotografiami zachodzą związki, które wynikają z ich podobieństwa lub różnicy, wyznaczając sens opowiadanej historii. Najbardziej oczywistym połączeniem między fotografiami jest następstwo czasu. Przykład stanowi zarejestrowanie dwudziestu czterech obrazów w ciągu jednej sekundy, których oglądanie sprawia wrażenie ruchu – chodzi oczywiście o filmy, czyli o popularną rozrywkę wśród wszystkich lubiących poznawać historie innych osób.

A jak fotograficzne historie opowiedziane przez wasze dzieci zostały skomentowane przez pozostałe osoby z rodziny? Poznając historie opowiedziane przez innych – przez starsze i młodsze pokolenia – warto pamiętać, że wszystkie są odrębne, ale równie ważne dla poczucia tożsamości każdego z nas[3]. O obrazie naszej rodziny decydują nie tylko fotografie rodzinne, ale również wszystko to, w jaki sposób o nich opowiadamy, aby kształtować swoje własne „ja”. Bo czy wyjątkowość opowieści stworzonych na podstawie fotografii podczas wspólnych spotkań nie polega właśnie na tym, że nie tylko poznajemy historie naszej rodziny, ale również nas samych?

Artykuł powstał w ramach serii promującej zestaw kart do rozmów i do refleksji „My, Rodzice – wyzwanie, rola i przygoda”. Do znalezienia tu


[1] Rafał Milach, Marta Szymańska, Widzi-mi-się, Fundacja Archeologia Fotografii, Warszawa 2017.

[2] http://www.szkolapatrzenia.pl/3-seria-l

[3] Antropologia kultury wizualnej. Zagadnienia i wybór tekstów, red. I. Kurz, P. Kwiatkowska, Ł. Zaremba, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012.

Author Marcela Paniak

Marcela Paniak – doktorantka w Szkole Filmowej w Łodzi, realizująca pracę o relacji tożsamości z pamięcią w kontekście albumów rodzinnych. Zajmuje się fotografią archiwalną bardzo wszechstronnie - kolekcjonuje zdjęcia, czyta książki, pisze felietony, prowadzi warsztaty, organizuje wystawy, spotyka się z ludźmi - sprawdzając, jak ten temat rozumiany jest powszechnie w społeczeństwie. www.marcelapaniak.com

More posts by Marcela Paniak
Dowiedz się pierwszy/a o premierze! Też nie możesz doczekać się zestawu kart dla rodziców? Zostaw nam swój e-mail, a poinformujemy Cię, jak tylko produkt pojawi się w naszym sklepie :)