Koszyk

Victor Frankl – psycholog i autor książek „Człowiek w poszukiwaniu sensu” czy „Wola sensu” – ucieszyłby się. Wydaje się, że po 74 latach zaczynamy rozumieć jego przesłanie i, co więcej, wdrażać je w życie. Chcemy wszystko robić sensowniej. Podróżować, odpoczywać, mieszkać, pracować, zarabiać. W końcu.       

„W końcu” wymaga paru słów wyjaśnienia. Potrzeba sensu jest uniwersalną potrzebą ludzką. Istnieje „od zawsze”. Jednak skoncentrowani na gospodarczym rozwoju, gotowi do wyrzeczeń na jego rzecz oraz uczestnicząc w historyczno-społeczno-kulturowych przekształceniach na rzecz ponowoczesności, przez dziesięciolecia woleliśmy jej nie zauważać. Nie brać za nią indywidualnej odpowiedzialności. Więcej – przyzwyczailiśmy się do frustrowania potrzeby sensu. „Egzystencjalna pustka to w dwudziestym wieku zjawisko powszechne”[1], pisał Frankl. Dziś jednak zdaje się, że coś zaczyna się zmieniać – systemowo. 

Natknęłam się niedawno na artykuł o turystyce. A dokładnie turystyce regeneracyjnej. Czym ona jest? To nowy trend w branży podróżniczej, który po pandemii ma zastąpić turystykę zrównoważoną. Mówiąc najprościej, jeśli decydujesz się być turystą regeneratywnym, chcesz, żeby Twoja podróż służyła komuś więcej niż Tobie. I nie tylko w tym sensie, że finansowo wzbogaci region, do którego się udajesz. Twoja wizyta ma go zostawić zdrowszym i szczęśliwszym: ma podnosić dobrostan – Twój – ale też lokalnej społeczności, ma pielęgnować kulturową tożsamość mieszkańców, dbać o lokalne środowisko, a nawet przysłużyć się zdrowiu pracowników hoteli, pensjonatów, agroturystyk. W turystyce regeneracyjnej chodzi o zmianę podejścia w myśleniu o podróżowaniu: od takiego, które wyrównuje straty, np. ekologiczne związane przemieszczaniem się (turystyka zrównoważona) do podróżowania, które poprawia stan określonej destynacji.

Organizacja turystyczna z Flandrii (Belgia) oznajmia więc w swojej strategii (na lata 2019-2024) nową erę ekonomii: „ekonomię znaczenia”. Pisze, że „w Europie zmiana paradygmatu z ‘więcej’ na ‘lepiej’ ma się w najlepsze” (sic! – przyp. mój). Przestajemy koncentrować się na cyferkach, a zaczynamy na jednostkowym i społecznym dobrostanie.

Turystyka regeneracyjna to tylko przykład. To nowy przejaw szerszego sposobu myślenia o regeneracyjnym projektowaniu i rozwoju, które obejmuje takie dziedziny jak: architektura, rolnictwo czy nawet system sprawiedliwości. Więcej…

Oksfordzka badaczka Ruth Yeoman prowadzi badania nad tym, jak projektować dające poczucie sensu… miasta. Stawia pytania: jakie życie wiedziemy w miastach? Po co w nich żyjemy? Dużo mówi się o miastach przyszłości – „smart” oraz zrównoważonych. A czy myśli się o ich mieszkańcach? Wyznawanych przez nich wartościach, ich podmiotowości, godności, autonomii? Yeoman sprawdza, jakie procedury, instytucje, struktury miasta powinny zapewnić, by ludzie funkcjonujący w ich przestrzeni – żyjący i pracujący – mieli poczucie sensu, celu, spełnienia.

Kolejnym obszarem sensu jest praca, którą ja nazywam „znaczącą”. Naukowcy badają ją od około 20 lat. Zastanawiają się, co wpływa na to, że niektóre zajęcia dają nam poczucie istotności, satysfakcji, sensu, a inne nie. Nie wszyscy pracodawcy wdrażają już rozpoznane w tym obszarze rozwiązania. Na szczęście możecie spróbować zrobić to sami.  Jednym z narzędzi, z których możecie skorzystać, by odnaleźć w swojej pracy więcej satysfkacji, jest job-crafting. Więcej przeczytacie o metodzie tu.

Podróżowanie, odpoczywanie, mieszkanie, pracowanie, zarabianie wymaga teraz więcej świadomości. Stawia pytania: po co, jak, dlaczego coś robisz? Jest kwestią deklaracji określonych wartości. Zaprasza do dokonywania uważnych wyborów. Wszystko po to, by uzyskać tak potrzebne do życia poczucie sensu. Jest tylko jedno wyzwanie, o którym napisał Gordon W. Allport w Przedmowie do książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”:

„Nikt jednak nie jest w stanie powiedzieć drugiemu człowiekowi, na czym ów sens polega. Każdy musi dojść do tego samodzielnie, a następnie wziąć na siebie odpowiedzialność wynikającą z odpowiedzi na pytanie: <Co ma dla mnie sens?>.”[2]


[1] Frankl V., Człowiek w poszukiwaniu sensu, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017, s. 160

[2] Ibidem, s. 12