Koszyk

Ja – praca. A pomiędzy? Zawodowa satysfakcja. Jest na ustach wszystkich: szukamy w pracy sensu i spełnienia. Podobno jest metoda, która pozwala je odnaleźć. Warto więc przynajmniej rzucić okiem na Job Crafting.

PIERWSZY DZIEŃ W PRACY     

Zastanów się, co myślałeś/łaś, kiedy zaczynałeś/łaś nową pracę. Nieważne czy przypominasz sobie zupełnie pierwszy dzień wkraczania na zawodową ścieżkę (świeżo po zakończonej edukacji) czy efekt dokonanej zmiany stanowiska lub firmy (już w trakcie kariery). Przypomnij sobie uczucia, myśli, oczekiwania.

Chyba nie będzie nadużyciem założenie, że, choć przywołane właśnie emocje mogły być różne i złożone, u większości drobna niepewność przeplatała się z nadzieją na satysfakcjonującą przyszłość zawodową. No właśnie. O satysfakcji będzie teraz mowa.

SATYSFAKCJA ZAWODOWA

Podejmując konkretną pracę, szczególnie jeśli jest ona efektem naszego wyboru, a nie przymusu, liczymy na garść związanych z nią pozytywnych wrażeń. Jedni spodziewają się zawodowych wyzwań, inni spokoju, jedni równowagi między pracą i życiem osobistym, a inni płynnego przeplatania się tych obszarów. Ktoś chce w pracy realizować siebie, ktoś poświęcać się wyższym celom, a ktoś łączyć jedno i drugie. Każdy potrzebuje czegoś innego. To pewnie dobry moment, żeby zadać sobie pierwsze pytania: czym dla mnie jest praca? Czego ja w/od niej potrzebuję?

Wymieniłeś/łaś swoje potrzeby? To dobrze. Dobrze je (po)znać. Naukowcy mówią, że stopień dopasowania między Twoimi potrzebami i możliwościami a wymaganiami w pracy (lub szerzej – rynku pracy)* wpływa na Twoją zawodową satysfakcję. Im wyższy, tym większe zadowolenie z pracy. Stopień dopasowania często nie jest aż tak wysoki, jak sobie pierwszego dnia w organizacji wyobrażamy. Nie oznacza to jednak, że dana praca jest od razu do rzucenia. Być może jest do przekształcenia. Przekształcenie pracy może podnieść poziom satysfakcji z niej. Temu właśnie służy metoda Job Crafting. Niewykluczone, że nieświadomie już ją stosujesz.

                            Ilustracja: Justyna Krüger

PRZEKSZTAŁCANIE PRACY

Czy są jakieś praktyki, które wykorzystujesz w pracy, czyniące Cię w niej szczęśliwszym/szczęśliwszą? Jakie? Czy przekształcasz swoje obowiązki w ten sposób, by lepiej było Ci je wykonywać? A jak i na ile świadomie kształtujesz relacje z ludźmi w pracy? I wreszcie… co myślisz o swojej pracy? Czy przekształcasz swoje obowiązki w taki sposób, by mieć poczucie, że wykonywana praca jest bardziej znacząca?

Jeśli nie przeprojektowujesz swojej pracy, możesz zacząć. Job Crafting daje ramy do refleksji nad powyższymi zagadnieniami oraz do aplikowania wniosków w codzienne życie zawodowe. Robi to oczywiście na swoich zasadach. Jak widać, metoda ta w dużej mierze polega na samodzielnym proponowaniu i wprowadzaniu mikrozmian do codziennych zadań, relacji i sposobów myślenia o pracy. Zmiany te mają służyć ich autorowi. Job Crafting to działanie podejmowane z inicjatywy pracownika, oddolne, które z jednej strony kładzie na nim odpowiedzialność za efekt (to, jak się czujesz w pracy, jest w Twoich rękach!), a z drugiej daje poczucie „MOGĘ!” – pozwala mu wpływać na to, jak pracuje. Decydowanie o sposobach wykonywania własnej pracy buduje poczucie autonomii. Wspiera też rozwój samoświadomości – każe przecież pochylić się nad własnymi potrzebami i kompetencjami. Job Crafting jest w tych względach nawet mocno uniwersalizujący i włączający  – teoretycznie każdy pracownik, niezależnie od szczebla, może zastanowić się czego potrzebuje w/od pracy i jak może to za pomocą drobnych zmian osiągnąć. Brzmi świetnie! Ale z drugiej strony, jak mogą wyglądać realia?

DZIEŃ JAK CO DZIEŃ – WYZWANIA

Przekształcanie pracy to pomysł amerykański. Da się go zaaplikować w Polsce, bo żyjemy w podobnej kulturze, kulturze indywidualistycznej. Rezonują z nami komunikaty, że „jesteśmy kowalami własnego losu” (czy swojej satysfakcji?), mamy „robić to, co kochamy”, odnaleźć w pracy pasję i swój „żywioł”. Z drugiej jednak strony, istnieje konkurencyjna narracja. Polska kultury pracy, często zwana folwarczną, polega na tym, że pracodawca rządzi, a rola pracownika sprowadza się do bezkrytycznego mu posłuszeństwa. Z tej perspektywy zwiększanie pracowniczej samoświadomości i autonomii może być dla niektórych dyrektorów/managerów/szefów mentalną barierą trudną do pokonania. A bez organizacyjnego wsparcia podejmowanie indywidualnych prób przekształcania pracy stanie się frustrujące i wypalające. Z kolei dla pracownika funkcjonującego na co dzień w kulturze folwarcznej, przeprojektowanie własnej pracy może – przynajmniej na początku – wydawać się pomysłem dziwnym i procesem nienaturalnym. Samodzielność w craftowaniu, na którą metoda kładzie duży nacisk, staje się więc z różnych względów jednym z jej dużych wyzwań.
Czy widzicie inne wyzwania/ryzyka Job Craftingu?

Moim zdaniem jest ich więcej. Ale pewnie nie powinno nas to powstrzymywać od próbowania 😉

*Piszą o tym, m.in.:

  • Chirkowska-Smolak i in. (2011), Drogi kariery. Jak wspomagać rozwój zawodowy dzieci i
    młodzieży
    , Warszawa
  • populatyzatorki metody w Polsce (Job Crafting Polska), odwołując się chociażby do modelu Wymagania-Zasoby holenderskich psychologów M. Timsa i A.B. Bakkera (2010).

**Job Crafting – metoda przeprojektowywania pracy, której autorkami są amerykańskie badaczki Amy Wrześniewski i Jane Dutton.

Dowiedz się pierwszy/a o premierze! Też nie możesz doczekać się zestawu kart dla rodziców? Zostaw nam swój e-mail, a poinformujemy Cię, jak tylko produkt pojawi się w naszym sklepie :)