Koszyk

W Internecie aż roi się od dobrych rad dotyczących tego, jak walczyć z samotnością. Stoję jednak na stanowisku, że nie istnieje jeden trafny przepis na szczęśliwe życie, a proste podpowiedzi typu „wyłącz media społecznościowe, wyjdź do ludzi” nie będą uniwersalnymi rozwiązaniami tego zagadnienia. Jednocześnie samotność to rosnące społeczne wyzwanie i trudne doświadczenie, z którym przecież chcemy skutecznie się zmierzyć. Postanowiłem więc przytoczyć kilka pomysłów i historii, przez pryzmat których możesz spojrzeć na swoje życie i potraktować je jako inspirację. Zapraszam do lektury – liczę, że znajdziesz coś dla siebie!

Na początek zapytaj siebie: 

Jakiej obecności innych mi brak? Samotność samotności nierówna, więc co składa się na moją samotność? Pomocne mogą być tu moje artykuły o różnych typach obecnościrodzajach samotności.

Społeczność

„Niebieskie Strefy” to wyodrębnione przez Dana Buettnera (zbieżność nazwisk przypadkowa!) miejsca, których mieszkańcy charakteryzują się długowiecznością. Autor książki o tym samym tytule, wyodrębnił cechy łączące długowieczne społeczności (mieszkańców Sardynii we Włoszech, czy Wysp Okinawa w Japonii). Jedną z tych cech jest wielopokoleniowość rodzin oraz bliskie więzi w tych społecznościach. W „niebieskich strefach” prawie nie występują domy opieki. To mieszkańcy dbają o siebie wzajemnie. Żyją w kameralnych zgromadzeniach – każdy może codziennie spotkać w okolicy kogoś znajomego i zamienić kilka słów.[1] Funkcjonowanie w małej społeczności daje szansę na regularne kontakty z innymi ludźmi umożliwiając ograniczenie pewnych rodzajów samotności.

Czy jestem częścią jakiejś społeczności/zbiorowości? Czym charakteryzuje się społeczność, do jakiej należę? Jak wyglądają moje relację z sąsiadami – znam ich? Lubię?

Część czegoś zwykłego

Ciekawy pomysł pielęgnowania więzów społecznych opracowano na Wyspach Brytyjskich. Istnieje tam organizacja „Men’s Shed” (pol. Męska Szopa). Tworzy miejsca, w których w wolnym czasie można rozwijać zainteresowania, ćwiczyć umiejętności praktyczne oraz czerpać radość z tworzenia i naprawiania. Męskie Szopy są podobne do zwykłych warsztatów i pracowni, ale kładą nacisk na społeczny wymiar swojej działalności. Ich esencją – prócz rzemiosła i prac fizycznych – jest pogłębianie więzi międzyludzkich i budowanie przyjaźni, dzielenie się umiejętnościami, wiedzą oraz miłe wspólne spędzanie czasu.

Aktywności oferowane w Szopach są bardzo zróżnicowane, ale zazwyczaj sprowadzają się do obróbki drewna, obróbki metali, uczenia się elektroniki, budowania modeli budynków, konstruowania samochodów czy ogólnie naprawy i odnawiania. Szopy przyciągają różnych odbiorców – nie tylko dorosłych mężczyzn, ale także dzieci i kobiety. Niezależnie od rodzaju działalności, istotą Szopy nie jest budynek, ale powiązania i relacje między tworzącymi ją majsterkowiczami. 

W Wielkiej Brytanii istnieje ponad 600 warsztatów, a w rozwoju jest kolejnych 150! Twórcy stawiają sobie ambitne zadanie sprawić, by każdy potrzebujący Brytyjczyk miał w okolicy Szopę, do której może dołączyć. Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie.[2] 

Czy coś, co lubisz robić, skupia ludzi czy jest raczej pracą w pojedynkę? Czy masz jakieś hobby lub zajęcie, którymi możesz dzielić z innymi? Czy znasz takie inicjatywy w Polsce? Napisz nam o nich na Instagramie lub FB!

. . .

„Wśród ludzi także można być samotnym.”

Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

. . .

Ktoś podobny

Jeśli czytaliście moje poprzednie artykuły, to wiecie, że wcale nie musicie być zupełnie sami, żeby czuć się samotnie. Często takie poczucie pojawia się w efekcie braku bycia zrozumianym i dostrzeganym. Spotkało to amerykańską lekarkę Halę Sabry, która próbowała łączyć pracę i macierzyństwo. Choć to doświadczenie podzielane przez wiele współczesnych kobiet, historia Hali Sabry rzuca na nie dodatkowe światło.[3]

W listopadzie 2014 Hala po 5 latach terapii niepłodności w końcu zaszła w upragnioną ciążę. – miała urodzić bliźniaki.  Mimo długich starań o dziecko, dopadło ją zwątpienie: Co, jeśli nie będzie w stanie połączyć kariery zawodowej z wychowaniem dzieci – teraz już trójki? Zawsze mówiono jej, że będzie musiała wybierać między obiecującą karierą a udanym życiem rodzinnym. Pominięta w drodze do awansu podczas pierwszego urlopu macierzyńskiego, martwiła się, że po kolejnym porodzie będzie musiała zrezygnować z marzeń o medycznej karierze.

Wraz z mężem zatrudniała już jedną opiekunkę dla starszego syna, była jednak pewna, że będzie im potrzebne dodatkowe wsparcie. Hala nie wiedziała, jak i kogo poprosić o pomoc, a miała poczucie, że zorganizowanie opieki dzieciom to jej obowiązek. W Internecie istniały fora dla mam, ale bała się, że nawet tylko dzieląc się na nim swoimi rozterkami wydałaby się uprzywilejowana, zostałaby osądzona. Wtedy przypomniała sobie o koleżance – Dinie, lekarce i świeżo upieczonej mamie. Mimo późnej pory postanowiła do niej napisać.

Ku jej zaskoczeniu, Dina natychmiast przeczytała wiadomość i oddzwoniła. Znajome długo rozmawiały o wspólnych lękach i żalach. Zastanawiały się, czy inne lekarki borykają się z podobnymi problemami. Założyły grupę Facebookową i zaprosiły do niej 20 znajomych. Ku ich zaskoczeniu cała dwudziestka nie spała i natychmiast odpowiedziała na zaproszenie. Grupa Mam Lekarek miała ponad 200 uczestniczek do następnego ranka. W ciągu 5 lat rozrosła się do ponad siedemdziesięciu tysięcy członkiń. Kobiety dzielą się w niej doświadczeniami, spotykają na zebraniach na żywo, wiele z nich dzięki grupie znalazło przyjaciółki i wsparcie.

Czy czuję się rozumiana/y przez otaczających mnie ludzi? Na podstawie jakich podobieństw odnajduję połączenie z innymi?

Część czegoś większego

Od dawien dawna wiadomo, że ludzie gromadzą się wokół idei. Wydaje się to dobrą okazją do poznania tych, z którymi łączą nas podobne życiowe postawy. Działania oparte na wspólnych wartościach mogą dostarczać nie tylko kontaktów społecznych, ale też poczucia sensu i satysfakcji. Przykładem takich działań może być zaangażowanie na rzecz organizacji charytatywnej czy partii politycznej. 

Czy jest jakaś bliska Ci idea, wokół której gromadzą się ludzie? Czym się oni charakteryzują? Co możesz zrobić, żeby do nich dołączyć?

Zadzwoń, napisz, zaproś

Czasami po prostu wycofujemy się z kontaktów z innymi. Brak inicjatywy może być jednym z hamulców w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów społecznych. Czasem bez końca możemy czekać na telefon od koleżanki, wspólny obiad ze znajomym czy inne towarzyskie spotkanie. Możliwe, że uczestniczymy w obustronnym impasie. Czy w takim przypadku nie warto zadziałać?

Czy inicjuje kontakty z innymi? Co może hamować mnie przed rozwijaniem kontaktów społecznych?

Pomoc z zewnątrz 

Jeśli czujesz, że samotność to problem, który przeszkadza Ci w codziennym funkcjonowaniu i nie do końca czujesz się na silach, by się z nim zmierzyć – rozważ skorzystanie z profesjonalnej pomocy (np. psychologa). Może to umożliwić rozpoznanie barier i ruszenie z miejsca w sytuacji, gdy jest Ci naprawdę ciężko. 

Samotność to złożone zjawisko i dlatego jego rozwiązanie może być więcej niż jedno. Refleksja nad tym, czego najbardziej nam brak, może być cenną wskazówką, w którą stronę iść. W tym artykule wspomniałem o sile podobieństwa, wspólnych wartości czy potędze społeczności. I choć brak złotej recepty na samotność, jedno jest pewne – problemu z samotnością nie rozwiążemy w pojedynkę. 


[1] Dan Buettner, „Niebieskie strefy 9 lekcji długowieczności od ludzi żyjących najdłużej”, wyd. Galaktyka 2014

[2] Więcej informacji na stronie inicjatywy: https://menssheds.org.uk/

[3] Historia pochodzi z książki Vivka Murthy’ego, „Together: The healing power of human connection in a sometimes lonely world”, wyd. Harper Wave 2020 (na razie jeszcze bez wydania polskiego).

Marek Bitner – psycholog aktualnie pracujący w branży IT. Zainteresowany psychologią pozytywną, społeczną i UX designem. Student nauk o zdrowiu na Uniwersytecie w Kristianstad. Prowadzi swój blog.

Author Marek Bitner

More posts by Marek Bitner
Dowiedz się pierwszy/a o premierze! Też nie możesz doczekać się zestawu kart dla rodziców? Zostaw nam swój e-mail, a poinformujemy Cię, jak tylko produkt pojawi się w naszym sklepie :)